Menu Zamknij

Na Boraczej

Data ostatniej modyfikacji 2024-02-20 przez srubkazywiec

W przeszłą sobotę bywszy ja z moim przyjacielem Kaźmirzem na Hali Boraczej. Poszli my z Żabnicy od Skałki. Droga to niewielka, raptem godzinę niezbyt forsownego marszu, ale że w czasie zimowego polegiwania bańdziuchy nam nieco podrośli, tak i my się co nieco spocili.

Ale warto było poruszać zardzewiałe kości i łyknąć świeżego powietrza, jako że w Żywcu smrodliwe ono okrutnie.   Za  to  na  hali  obok  schroniska  powietrze  kryształowe
a  widoki  przepiękne. Z jednej  strony  Romanka  z  Halą  Pawlusią   
i Rysianką, z inszej Boraczy Wierch, z kolejnej droga na górę Prusów a jeszcze z inszej rozległy widok w stronę Prusowa i Milówki. Na hali śniegu jeszcze sporo leżało, szczególnie w miejscach, gdzie odgarnięto go na boki, aby przejazd możliwym uczynić. Jednak spore łachy ziemi odkryte już były i pojawiała się pierwsza nieśmiała zieleń.

Siedli  my  na  ławce  obok  schroniska
i podziwiali piękne okoliczności przyrody, od czasu do czasu rzuciwszy okiem na młódki, które dosyć często przybywały do schroniska ze swoimi absztyfikantami. Słoneczko silnie grzało, a nam się serca radowały, jako że przyroda w każdej postaci dostarczała silnych wzruszeń.

 Gaździna na Boraczej smakowite ciasto drożdżowe wypieka, ale nam odradziła, jako że ciepłe ono jeszcze było, a zoczywszy nasze siwe głowy, zdiagnozowała nadkwasotę i lżejsze jadło zaproponowała. Kaźmirz michę pierogów z mięsem zamówił, a jam się kanapkami z domu zabranymi zadowolił.

Posiedziawszy kilka pacierzy, ruszyli my
w drogę powrotną, wystawiając lica ku słońcu, które grzało jak najęte. Ekskursyja nasza, choć krótka, niezwykle miła i pożyteczna się okazała, albowiem z indolencyi zimowej nas wyrwała i silnie nas na duchu podniosła.

Przyrzekliśmy sobie solennie, że po owym wiosennym otwarciu będziemy w miarę możliwości często na łono natury się udawać, do czego i inszych amatorów górskiego wędrowania serdecznie namawiamy.

Bonawentura Liszaj

Opublikowano wPo godzinach, Tam byliśmy

Podobne wpisy