Menu Zamknij

Marcin Steckiewicz

Data ostatniej modyfikacji 2024-02-20 przez srubkazywiec

Marcin STECKIEWICZ

Jestem szczęśliwym mężem Anity i ojcem malutkiej Antosi. Studiowałem filozofię na UWM w Olsztynie. Obecnie zajmuję się fotografią cyfrową, która jest wynikiem rodzinnej pasji.

W jej tajniki wprowadzał mnie tata od najmłodszych lat, dlatego teraz cenię sobie zarówno samotne jak i rodzinne wyjścia w plener z aparatem.
Lubię też fotografować ludzi, bo każdy z nas jest fascynujący i niepowtarzalny, oraz ma unikatowe piękno malowane historią  życia.
Staram się aparatem opowiadać historie, a zdjęcia robić duszą. W pracach zawsze chcę zawrzeć głębszą myśl, uchwycić niepowtarzalną naturę właściwą dla każdego, dlatego lubię wcześniej poznać fotografowaną osobę. Jedna fotografia może uchwycić więcej niż wielostronicowa opowieść.

Sesje zdjęciowe są dla mnie pasją odkrywania człowieka i otaczającego świata. W świat fotografii wprowadzał mnie tata na wspólnych wyprawach do lasu. Człowiek wywodzi się z natury dlatego znajduję tam natchnienie do realizowania się w fotografii ludzi. Najpierw byłem przyrodnikiem, a potem zająłem się fotografowaniem plenerów i tych rzeczy, które  mnie  zaskakują  swoim  pięknem  i harmonią: wschody
i zachody słońca, poranne mgły, leśne zwierzęta etc.
    Zawodowo zajmuję się fotografią od roku, dlatego też jest to moja pierwsza duża wystawa. W zeszłym roku robiłem zdjęcia Twórcom Orawskim do folderu poświęconego ich twórczości. Był to pierwszy kontakt z szerszą publicznością oglądającą moje fotografie na 1 Światowym Zjeździe Orawian. Miałem też przyjemność wystawiać swoje prace w Warszawie w Urzędzie Dzielnicy Bielany. Były to artystyczne fotografie dzieci z miejscowej Szkoły Muzycznej.
    Okazjonalnie  mam  przyjemność  współpracować  z  artystami  znanymi  choćby
z telewizji jak np. dziennikarze Krzysztof Ziemiec, Bogdan Rymanowski czy aktorami: Wojciech Majchrzak, Marta Juras, Weronika Nockowska, a także muzykami: Kasia Cerekwicka,Andrzej Haniaczyk..
    W swoich pracach dążę do tego by zdjęcia mówiły same za siebie, by były robione duszą. Zimą będę wystawiał swoje prace do konkursów, a więc w przyszłym sezonie okaże się, czy zyskały one akceptację kolejnych ludzi.
    Mam nadzieję, że zdjęcia Państwu przypadną do gustu, a sama wystawa skłoni do zastanowienia się nad przemijalnością tego świata i wybrania tego, co w życiu najważniejsze. Ja już wybrałem:)


Marcin Steckiewicz

Opublikowano wPo godzinach, Twórcy

Podobne wpisy